obiektyw TAMRON 28-75 2.8 - recenzja

Recenzję tego obiektywu mógłbym śmiało wrzucić z podtytułem "Perły z Lamusa", ponieważ jego premiera miała miejsce aż w 2003 roku, czyli 11 lat temu ! To były czasy, kiedy fotografia analogowa jeszcze dobrze się trzymała, a lustrzanki cyfrowe dopiero zaczęły trafiać pod strzechy (choć lepiej nie będę przypominał, ile wtedy kosztował archaiczny dziś EOS 300d).  Tamron szybko zyskał sobie właśnie tym obiektywem rzesze sympatyków i ma ich do dziś. Często jednak pytacie, czy ten obiektyw "nada się" do współczesnych aparatów, głównie pełnoklatkowych jak chociażby budżetowe Canon 6d czy Nikon D610. Postaram się tą krótką recenzją odpowiedzieć na to pytanie.

Tamron 28-75 f/2.8 Di LD Asph IF Macro (uff, długa nazwa) jest, jak już wspomniałem obiektywem przeznaczonym zarówno do aparatów pełnoklatkowych, jak i "cropów". Skrzydła rozwija właśnie jednak na większej matrycy i generalnie większość mojego tekstu odnosi się właśnie do takiej konfiguracji. 

Budowa i mechanika obiektywu jest generalnie poprawna, choć w 2014 roku są chyba nieco inne standardy. Mianowicie korpus jest w większości (poza bagnetem) plastikowy, nie jest uszczelniony (lubi sobie złapać kurz), silnik napędzający AF jest to zwykły motorek, na dodatek kręcący pierścieniem ostrości. Do zestawy dołączona jest również plastikowa osłona przeciwsłoneczna. Chodzą słuchy, że po latach tubus obiektywu lubi się poluzować, no ale w chwili obecnej Tamron daje na swój produkt aż 5 lat gwarancji, więc ewentualnymi usterkami w tym czasie możemy się nie przejmować, tym bardziej, że serwis w ostatnim dziesięcioleciu uległ gruntownemu przeobrażeniu i dziś działa naprawdę świetnie (mówię o oficjalnym serwisie w Gdańsku).

Wracając do napędu AF - jest dość głośny i ma przeciętną prędkość - ale w większości zastosowań zupełnie wystarczy a co najważniejsze - jest dość celny i nie sprawia użytkownikom problemów jak potrafią to robić produkty firmy konkurencyjnej (nie powiem której :P ). Zdecydowana większość zdjęć, jakie wykonałem ostatnio są ostre i celne (choć musiałem wprowadzić w body 6d małą korektę na minus, no ale po to w końcu ją wymyślono).

Ach - obiektyw posiada w nazwie tajemniczy dopisek "macro". Cóż, nie jest to jednak rasowy obiektyw do makrofotografii, ale ma zmniejszoną odległość ogniskowania (wyostrzyć można już od 15cm przy ogniskowej 75mm) i jakąś tam zabawę z makro można sobie nim zacząć.

Poniżej wycinek kadru 100% ze zdjęcia macro.

Przechodzimy do optyki. Główne pytania jakie padają - to czy obiektyw, który kosztuje niespełna 1600 zł może podołać nowoczesnym matrycom, często przekraczającym 20 a nawet 30 megapikseli. Co prawda nie miałem możliwości przetestować obiektywu na Nikonie D800, gdyż w chwili obecnej to on ma matrycę z największą liczbą pikseli, ale robiłem nim sporo zdjęć zarówno na 5dmk3 jak i na 6d. Pomijając już fakt, że podobnie jak w przypadku innych szkiełek - możemy trafić na egzemplarze lepsze lub gorsze - załóżmy, że opisuję egzemplarz właśnie z tych "lepszych". No więc jeśli chodzi o ostrość - to Tamron naprawdę nie ma się czego wstydzić. Większość zdjęć, które możecie obejrzeć w tym wątku jest wykonana na maksymalnym otworze przysłony (2.8). Według mnie ostrość jest naprawdę dobra, co prawda im wyższa ogniskowa tym gorzej - ale nawet na 75mm jest zupełnie akceptowalnie. Taka mała ciekawostka - duży progres ostrości następuje już przy domknięciu do f/3.5. Generalnie nie jest źle :) W teście na TheDigitalPicture można zauważyć dość kiepskie zachowanie obiektywu na brzegach kadru. Szczerze mówiąc - nie widzę u siebie takiej degradacji ostrości względem środka kadru jak tam, jest oczywiście trochę gorzej ale bez przesady. Możecie zresztą poprzeglądać kadry w pełnej rozdzielczości - można je pobrać z linku podanego na dole tekstu.

Wycinek zdjęcia ze środka kadru:

Prywatnie Tamrona 28-75 używałem jeszcze za czasów EOSa 20d i wydaje mi się, że od tamtej pory Tamron nieco poprawił powłoki obiektywu (mniej więcej z momencie wprowadzenia nowej wersji ze złotym paskiem). Wcześniej częściej raziła mnie w oczy aberracja czy różnego rodzaju bliki - teraz jest jakby dużo lepiej, pomimo większych matryc. Winietowanie rzuca się w oczy, ale powiedziałbym , że jest standardowe jak na tego rodzaju obiektyw. Znacznie spada po domknięciu przysłony o jedną działkę (f/4).

Generalnie nie wiem, co mam więcej napisać. Cenę już wspomniałem, jest stosunek do jakości i możliwości obiektywu jest rewelacyjny. Zresztą chyba nie kupi się jasnego zooma do pełnej klatki poniżej 2000 zł, Tamron jest tutaj nie do pobicia. Choć właśnie cena poddaje najczęściej w wątpliwość jakość tego produktu. Mam nadzieję, że zamieszczone poniżej zdjęcia pomogą rozwiać Wasze wątpliwości i pomogą zdecydować się na zakup obiektywu.  Większość zdjęć wykonana Canonem 6d, oraz kilka zrobionych Nikonem D80.

 

Zdjęcia w pełnej rozdzielczości:

paczka z Canona 6D  http://www.kubacichocki.pl/images/blog/tamron2875/t2875.zip

lub zdjęcia "luzem" od numeru 1 do 38 http://www.kubacichocki.pl/images/blog/tamron2875/t2875f01.jpg (należy zmieniać numer w końcówce linka)

 

pojedyncze zdjęcia z Nikona D80

http://www.kubacichocki.pl/images/blog/tamron2875/28mm.jpg

http://www.kubacichocki.pl/images/blog/tamron2875/52mm.jpg

http://www.kubacichocki.pl/images/blog/tamron2875/60mm.jpg

http://www.kubacichocki.pl/images/blog/tamron2875/75mm.jpg

http://www.kubacichocki.pl/images/blog/tamron2875/dmuchawiec.jpg 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Back to top